WYBRANE ARTYKUŁY

Janusz Mółka, Wartości i ideały propagowane w życiu św. Andrzeja Boboli, „Rocznik Wydziału Pedagogicznego” 2007, s. 115-129. 

Wartości i ideały propagowane w życiu św. Andrzeja Boboli[1]

 

W 2007 roku przypada 350 rocznica śmierci Andrzeja Boboli. Warto spojrzeć na postać, która stanowi wzór w wymiarze religijnym, jako wierny świadek wiary. Jest również przykładem człowieka gotowego do poświęceń oraz realizacji ideałów i wartości ogólnoludzkich, ważnych i aktualnych dla współczesnego pokolenia.

 

  1. Życie i męczeńska śmierć św. Andrzeja Boboli (1591-1657)

 

Miejsce i czas urodzenia Andrzeja Boboli oraz sprawa jego pochodzenia, napotykały  różne nieścisłości. Krytycznego opracowania podjął się jezuita Jan Poplatek. Na podstawie między innymi jego badań przyjmuje się, że Andrzej Bobola urodził się w Strachocinie blisko Sanoka[2]. Jednak nieznana jest dokładna data jego urodzenia. Za Janem  Poplatkiem można przypuszczać, że Andrzej urodził się między sierpniem a grudniem 1591 roku. Z kolei na podstawie opinii jezuitów pińskich i połockich oraz tradycji nadawania dziecku imienia świętego, w którego dnia przyszło na świat, można sugerować, że Andrzej urodził się 30 listopada.

 

O pierwszych latach dzieciństwa nie można nic pewnego powiedzieć. Wyraźnym przejawem troski rodziców lub krewnych o jego rzetelne, katolickie wychowanie i wykształcenie jest fakt uczęszczania Andrzeja Boboli do szkoły jezuickiej. Przemawiają za tym informacje umieszczane przy jego nazwisku w katalogach zakonnych, iż przed nowicjatem ukończył nauki humanistyczne i retorykę. Ten układ studiów w początkach XVII wieku był właściwy tylko szkołom jezuickim. W innym przypadku musiałby w zakonie uzupełniać pewne przedmioty i ukończyć roczny kurs retoryki. W katalogu uczniów kolegium w Braniewie (dawniej Brunsberga, niem. Braunsberg) między innymi odnajdujemy zapis przyjętych do Kongregacji Mariańskiej z dnia 6 grudnia 1608 roku, pośród których znajduje się imię i nazwisko: Andreas Bobola. Na tej podstawie można wnioskować, że Andrzej średnie wykształcenie uzyskał w kolegium braniewskim (Colegium Hosianum)[3]. Pobyt w szkole przesiąknięty duchem zakonu, jak również osobisty kontakt z nauczycielami i wychowawcami prawdopodobnie spotęgowały u Andrzeja pragnienie wstąpienia do zakonu jezuitów.

 

W dniu 31 lipca 1611 roku dwudziestoletni Andrzej zgłosił się do prowincjała litewskiej prowincji Towarzystwa Jezusowego Pawła Bokszy z prośbą o przyjęcie do nowicjatu wileńskiego[4]. Dwuletni nowicjat odbył w Wilnie pod kierunkiem księdza Wawrzyńca Bartiliusa, pochodzącego z Tarnowa. Po przyjeździe do nowicjatu do specjalnej księgi wpisał własnoręcznie deklarację: „Ja Andrzej Bobola, Małopolanin, zostałem przypuszczony do odbycia pierwszej próby, dnia ostatniego lipca 1611, zdecydowany za pomocą Boga wypełnić wszystko, co mi przedłożono”[5]. Decyzja wyboru drogi życiowej poświęcenia się Bogu w zakonie Towarzystwa Jezusowego w jakiś sposób jest wyrazem jego gotowości i całkowitego zaangażowania oraz włączenia się do grona tych, którym ideały i wartości w duchu założyciela św. Ignacego stanowiły podstawę i sens życia.

 

Andrzej Bobola po złożeniu w dniu 31 lipca 1613 roku ślubów wieczystych ubóstwa, czystości i posłuszeństwa przeniósł się do pobliskiego Kolegium Akademickiego, gdzie przez trzy lata studiował filozofię. Prze kolejne dwa lata odbywał praktykę pedagogiczną w Braniewie (1616/1617) i Pułtusku (1617/1618). W 1618 roku rozpoczął studia teologiczne w Wilnie. Święcenia kapłańskie przyjął w Wilnie 12 marca 1622 roku z rąk biskupa Eustachego Wołłowicza. Warto zaznaczyć niezwykły zbieg okoliczności. Mianowicie w tym samym dniu, w którym świecenia kapłańskie przyjmował A. Bobola, w Rzymie miała miejsce kanonizacja, „można by rzecz, patriarchów zakonu jezuitów”, Ignacego Loyoli i Franciszka Ksawerego[6].

 

Po studiach i otrzymanych święceniach kapłański A. Bobola przebywał dwa lata w Nieświeżu. Od 1 września 1622 roku odbył roczną tzw. Trzecią Probację (ostatni etap formacji zakonnej) w Nieświeżu pod kierunkiem instruktora – przełożonego i kierownika duchowego – Filipa Frisiusa. Natomiast przez kolejny rok pozostał na placówce w Nieświeżu w charakterze rektora kościoła: był spowiednikiem, kaznodzieją i głosił rekolekcji w okolicznych miejscowościach. Następnie wrócił do Wilna (1624-1630), gdzie między innymi był moderatorem Sodalicji Mariańskiej mieszczan. Zwieńczeniem całej formacji zakonnej była uroczysta profesja czterech ślubów, które złożył w dniu 2 czerwca 1630 roku w kościele św. Kazimierza Wilnie podczas Mszy św. sprawowanej przez prowincjała Jana Jamiołkowskiego[7].

 

A. Bobola po złożeniu uroczystej profesji (ostatnich ślubów zakonnych) wyjechał z Wilna do Bobrujska, gdzie pełnił funkcję przełożonego od czerwca 1630 do wiosny 1633 roku. Z tego okresu prowincjał Mikołaj Łęczycki w sprawozdaniu skierowanym do Rzymu zwrócił uwagę na jego duże zdolności, zdrowy rozsądek, roztropność, dobry stopień wykształcenia, umiejętności obcowania z ludźmi i wywierania na nich dodatniego wpływu[8].

 

Kolejne okresy jego życia związane są z pobytem w różnych miejscach. Z Bobrujska przeniesiono Andrzeja do Płocka, stamtąd do Warszawy (1636/1637), następnie znowu do Płocka (w 1637), później kolejno do Łomży (1638-1642), Wilna, Pińska (1642-1646), trzeci raz do Wilna (latem 1646 opuścił Pińsk[9] i wrócił do Wilna, gdzie przebywał sześć lat) i wreszcie w 1652 roku powtórnie wrócił do Pińska[10].

 

W ostatnim okresie życia Andrzej Bobola pracował przede wszystkim jako misjonarz na Polesiu. W sposób niezwykle obrazowi F. Paluszkiewicz opisuje ówczesną sytuację. „Żyjący w nadzwyczaj prymitywnych warunkach lud nie zawsze potrafił odróżnić przyjaciela od wroga i prawdę od fałszu, łatwo było nim manipulować, nawet pchać do zbrodni. Mieszkający w nędznych, najczęściej kurnych chatach – pod jednym dachem z żywym inwentarzem – wieśniacy, dla których każdy kaprys przyrody oznaczał głód, nastawiali ucha na ponętne szepty ludzi kierujących się wyłącznie własną ambicją, gotowych zdobyć złudny cel kosztem mas. Do tego splotu niesprzyjających warunków kulturalnych, gospodarczo-społecznych i cywilizacyjnych, jak brak dróg, a przede wszystkim trudny dostęp do ludzi żyjących wśród grząskich bagien, dołączyła się jeszcze sytuacja polityczna Polesia żyjącego w ciągłym zagrożeniu ze strony kozactwa spiskującego z Moskwą. Opinia współczesnych o tych wojownikach nie była pochlebna. Zygmunt III Waza nazwał ich szumowinami ludzkimi zebranymi z łotrów rozmaitych narodowości. Kierowali się oni swoistą dialektyką i mieli własne normy moralne... Mimo wspomnianych trudności mieli jezuici na tamtych terenach znaczne sukcesy duszpasterskie”[11].

 

Zaangażowanie duszpasterskie Andrzeja Boboli, jego gorliwość w krzewieniu i obronie wiary katolickiej, żarliwość na drodze pojednania między katolikami i prawosławnymi, spotkały się z nienawiścią spotęgowaną w okresu wojen kozackich i stanowiła bezpośrednią przyczynę jego śmierci. Według pozostawionych opisów śmierć Andrzeja Boboli miała miejsce w niezwykle dramatycznych okolicznościach w dniu 16 maja 1657 roku w Janowie Poleskim[12]. W sposób przejmujący wspomniał o niej między innymi papież Pius XII w encyklice z okazji 300-setnej rocznicy męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli. „Powtórnie obity biczami (…), policzkami straszliwie sponiewierany i zakrzywioną szablą zraniony upadł. Niebawem wyrwano mu prawe oko, w różnych miejscach zdarto mu skórę, okrutnie przypiekając rany ogniem i nacierając je szorstką plecionką. I na tym nie koniec: obcięto mu uszy, nos i wargi, a język wyrwano przez otwór zrobiony w karku, ostrym szydłem ugodzono go w serce. Aż nareszcie niezłomny bohater około godziny trzeciej po południu, dobity cięciem miecza, doszedł do palmy męczeńskiej, zostawiając wspaniały obraz chrześcijańskiego męstwa”[13].

 

  1. Wartości i ideały w codziennym zaangażowaniu św. Andrzeja Boboli

 

Życie, a zwłaszcza heroiczna śmierć Andrzeja Boboli, nasuwa refleksję, co stanowiło podstawę jego pełnego zaangażowania i poświęcenia oraz jakie wartości inspirowały jego życie. Wskażemy na cztery istotne aspekty wyróżniające się w życiu Andrzeja Boboli. Będą nimi: solidne i gruntowne wykształcenie, kształtowanie charakteru i praca nad sobą, służba i umiłowanie Ojczyzny oraz wierność ideałom i obrona wiary i jedności. Zastanowimy się także, na ile wartości i ideały, które inspirowały codzienność A. Bobolę, mogą być zakorzenienie w rozwoju osobistym i stanowić źródło zaangażowania społecznego współczesnego człowieka.

 

2.1. Solidne i gruntowne wykształcenie

 

Z braku wystarczających źródeł nie sposób podać całościowego obrazu sylwetki Andrzeja Boboli. Niemniej pewne pozostawione informacje mogą skłaniać do określonych wniosków i sugestii. Jednym z wyróżniających się aspektów życia Andrzeja Boboli jest z pewnością uzyskanie solidnego wykształcenia.

 

Z przykładów obrazujących interesujące nas zagadnienie jest informacja z czasów pobytu A. Boboli w Płocku. Wówczas sprawował on funkcję prefekta, czyli dyrektora szkoły humanistycznej i retoryki oraz kaznodziei w miejscowych kościołach. Z kolei podczas pobytu w Łomży pełnił obowiązki doradcy rektora kolegium i kaznodziei oraz urząd dyrektora szkoły humanistycznej i retoryki. Pozostawione przekazy świadczą o przychylnym wpływie Boboli na uczącą się młodzież. „Uczniowie szkoły podległej Andrzejowi wywierali zbawienny wpływ na swe rodziny. Wielką rolę grało w tym osobiste oddziaływanie Boboli na swych uczniów. Chętnie garnęli się oni do niego i miłowali go, wdzięczni za dobroć i życzliwość, jakiej od niego doznawali”[14]. Dodajmy jeszcze, że A. Bobola już jako kleryk przebywający na praktyce pedagogicznej dał się poznać z pozytywnej strony. Przez cały ten okres „pracował z nakładem wszystkich swoich sił, z wielką gorliwością, z wielkim zapałem i duchem pobożności oraz z niezwykłym zbudowaniem wszystkich”[15].

 

Wskażmy na jeszcze inną wyróżniającą zaletę A. Boboli. Od samego początku pracy apostolskiej zyskał sławę kaznodziei. „Wielka nauka, znajomość obcych języków, porywająca wymowa, wszystko składało się na to, że święty Andrzej był jednym z najznakomitszych kaznodziejów”[16]. Z tego względu chciano go mieć w Warszawie, w stolicy, aby tamtejszej elicie zapewnić dobrego mówcę. Pomimo podejmowanych zabiegów jezuitów warszawskich został skierowany do Wilna. W kościele św. Kazimierza powierzono mu Sodalicję Mariańską mieszczan, ambonę, konfesjonał, administrację kościoła oraz popularne wykłady z zakresu Pisma Świętego i dogmatyki[17].

 

Jak wcześniej zauważyliśmy, Andrzej Bobola ukończył szkołę średnią, a następnie studia przygotowujące do kapłaństwa w zakonie jezuitów (na okres ten składał się kilkuletni pobyt w kolegium w Braniewie oraz jedenaście lat od wstąpienia do zakonu do święceń kapłańskich). Uczestniczył więc w systemie edukacji realizowanym i rozpowszechnionym w ówczesnym czasie. Powszechnie znana jest rola, jaką jezuici odegrali na polu szkolnictwa na przestrzeni wielu lat. W prowadzonej działalności pedagogiczno-edukacyjnej zawsze kładli oni nacisk na solidne i rzetelne wykształcenia. Dlatego zasygnalizowane powyższe informacje świadczą o tym, że Andrzej Bobola zdobył wystarczającą wiedzę i doświadczenie dla późniejszej pracy duszpasterskiej.

 

Odnosząc się do aktualnej sytuacji, zauważamy wydłużający się czas przeznaczony na naukę (np. wzrost liczby studentów). Dlatego trzeba stanowczo podkreślać, aby z przedłużającym się okresem nauki szła w parze jakość nauczania i wychowania. Należy ponadto zwracać uwagę, że w formacji młodego człowieka nie chodzi tylko o rozwój intelektualny, ale należy uwzględniać wszystkie sfery osoby ludzkiej, a więc także rozwój emocjonalny, fizyczny, moralny, duchowy.

 

2.2. Kształtowanie charakteru i praca nad sobą

 

Pozostawione nieliczne, ale zwięzłe notatki odnoszące się do osoby Andrzeja Boboli pozwalają naszkicować jego osobowość oraz podjętą przez niego pracę nad sobą.

Z pobytu na Trzeciej Probacji w Nieświeżu (1622/23) pozostała o Andrzeju opinia Instruktora. Zachowana informacja zawiera pozytywny opis jego sposobu postępowania i życia. Instruktor zauważył, że A. Bobola zasadniczo nieodbiegał od przeciętności. Jednak dostrzegł u niego łatwe wybuchy zniecierpliwienia, ledwie przeciętne opanowanie strony uczuciowej, zbyt silne jeszcze odzywanie się zmysłowości, przejawiające się zapewne w upodobaniu do nadmiernego jedzenia i picia, co charakteryzowało ówczesną szlachtę polską. Z kolei minister domu (administrator), Rudziński, zwrócił uwagę na zbyt słabe panowanie nad językiem, ściślej mówiąc, na nie zachowanie obowiązującego milczenia, a także brak dyspozycyjności[18].

 

O trudnym charakterze A. Boboli wspomniał także papież Pius XII w Encyklice z okazji 300-setnej rocznicy męczeńskiej śmierci: „Z natury miał pewne skłonności do wyniosłości i niecierpliwości oraz odrobinę uporu”. Jednak podkreślił dalej Papież, że św. Andrzej  „wydał samemu sobie nieubłaganą walkę”[19].

 

A. Bobola jest przykładem nieustannego wysiłku stawania się coraz bardziej „być człowiekiem”. W języku religijnym dodalibyśmy, że przez całe życie dążył do świętości. W młodości nie było widać „uroku świętości, jaki opromieniał go później. Przebijał się w nim niekiedy tu i ówdzie typowo szlachecki, sangwiniczno-choleryczny temperament... Z biegiem lat jednak coraz bardziej brała w nim górę płomienna miłość bliźniego”[20].

 

Andrzej Nowacki, przełożony domu zakonnego w Wilnie, określił w 1628 roku temperament Andrzeja Boboli jako „wybitnie choleryczny i skłonny do silnych wybuchów. Charakterystykę tę podtrzymał częściowo w 1633 roku Mikołaj Łęczycki, który stwierdził, też domieszkę temperamentu sangwinicznego. Sangwinikiem nazwał również Bobolę w 1639 roku rektor łomżyńskiego kolegium jezuitów”[21].

 

Kazimierz Drzymała w książce „Święty Andrzej Bobola” opisuje i wyjaśnia, w jaki sposób wspomniana charakterystyka przejawiała się w postępowaniu Andrzeja Boboli. Warto jednak w tym momencie bardziej zwrócić uwagę na podjętą przez Andrzeja pracę nad sobą. Pozwoliła ona w dalszym okresie życia ukształtować w Andrzeju „odporność na niewygody, objawiającą się zwłaszcza podczas wypraw misyjnych, w czasie których, mimo dużego wysiłku fizycznego, zadawalał się nieraz samym chlebem i wodą. Odznaczał się wówczas głęboką pokorą, cierpliwością, panowaniem nad sobą i posłuszeństwem. Z powagą zakonną łączył skromność, łagodność i przystępność, miłe i przyjazne usposobienie jego objawiało się w pracach apostolskich i w prywatnych rozmowach, dzięki czemu uwagi jego i napomnienia chętnie przyjmowano i poszukiwano sposobności porozmawiania z nim. W tym tkwił sekret jego powodzenia, miłości i wzięcia, jakim się cieszył”[22].

 

Równolegle do pewnych braków i słabości charakteru A. Bobola przejawiał zadatki heroizmu. Podczas pobytu w Wilnie w czerwcu 1625 roku mieszkańców dotknęła epidemia. Wielu ludzi opuściło miasto. Natomiast A. Bobola z kilkoma innymi jezuitami, nie zważając na niebezpieczeństwo zarażenia się, pośpieszył do posługi chorym[23].

 

Możemy zapytać skąd Andrzej Bobola czerpał siłę w przezwyciężaniu uporu oraz do walki z trudnymi do opanowania wadami, a równolegle mógł kształtować charakter i wytrwale pracować nad sobą. Odpowiedź między innymi podpowiada Pius XII. Andrzej Bobola „płonął najgorętszą miłością Boga i bliźniego”, modlił się przed Najświętszym Sakramentem, pomagał innym, kierował się wskazaniami założyciela zakonu, św. Ignacego Loyoli i wszystko odnosił do chwały Bożej[24].

 

Prymas Józef Glemp ogłaszając w maju 1992 roku św. Andrzeja patronem Metropolii Warszawskiej zauważył, że „życie świętego Andrzeja Boboli to służba Chrystusowi w Kościele, a jednocześnie zdobywanie wiedzy i opanowywanie rogatości własnego charakteru”.

 

Andrzej Bobola z jednej strony miał trudny charakter, a z drugiej posiadał ogromną siłę woli i gotowość do przezwyciężania wad, aby coraz pełniej realizować i wypełniać wezwania wynikające z nauki Ewangelicznej i ducha zakonnego. Z pewnością jest on także na nasze czasy przykładem kształtowania osobowości i szlachetnego charaktery oraz wzorem mocarza ducha, który nie ulega zwątpieniu i przemocy.

 

2.3. Służba i umiłowanie Ojczyzny

 

Andrzej Bobola stał się chlubą narodu. O jego niezwykłej, wyjątkowej roli dla dziejów naszego kraju pisano między innymi z okazji jego kanonizacji, która odbyła się w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego w dniu 17 kwietnia 1938 roku.

 

W czasopiśmie „Posłaniec Serca Jezusowego” czytamy: „Na zmartwychwstanie Pańskie odbędzie się ten wielki akt – Czy to nie dziwne i nie opatrznościowe, że (...) zostanie ogłoszony Świętym ten, który pogrzebanej Polsce zapowiedział prorocze Zmartwychwstanie?”. Owego dnia w Rzymie, czytamy dalej, zgromadziło się ponad 8 tysięcy Polaków, a w Bazylice św. Piotra po raz pierwszy rozbrzmiało uroczyste: Boże, coś Polskę, zwieńczone gorącą prośbą: Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie (s. 51-52). Inny fragment informował o powrocie relikwii św. Andrzeja z Rzymu do Polski: „Do Jego trumny popłyną pielgrzymki z całego kraju. Tutaj u Jego męczeńskich zwłok uczyć się będą pokolenia polskie pogłębionej i bohaterskiej Wiary. Tutaj u św. Andrzeja, jako Proroka zmartwychwstałej Polski, będziemy się uczyć pracowitej i ofiarnej miłości Ojczyzny. Tutaj również przypominać sobie będziemy wielkie nasze posłannictwo religijne, które polega na odzyskaniu prawosławia dla jedności z Kościołem rzymskokatolickim. Tu wreszcie zanosić będziemy do św. Andrzeja, jako głównego Patrona odrodzonej Polski, prośby o pomoc, byśmy w budowaniu coraz potężniejszego państwa nie szukali wzorów u obcych, ale wykuwali i realizowali ten wielki i ten nasz, któremu na imię: „Katolickie Państwo Narodu Polskiego” (s. 61).

 

O doniosłym znaczeniu powrotu relikwii św. Andrzeja do kraju ksiądz Jan Pawelski w książce „Bohater, Prorok i Patron Polski” napisał: „Jeżeli trumna ze szczątkami Boboli we wszystkich krajach, przez które przejeżdżała, tak donośne budziła echa, cóż dziać się musiało w sercu rodzonej matki, Polski, która dała Bogu i światu tak dostojnego Syna. Jest to jedna z jej największych chlub, jeden z jej największych bohaterów, ludzi czynu i bezgranicznego poświęcenia”[25].

 

Andrzej Bobola jest wzorem kształtowania postawy patriotyzmu; przykładem poświęcenie się dla dobra Ojczyzny. Odwołując się do cytowanego wcześniej artykułu z czasopisma religijnego oraz uwzględniając życie i rozwój kultu św. Andrzeja ważnym wymiarem dla współczesnego pokolenia jest uczenie się pracowitej i ofiarnej miłości Ojczyzny oraz budowanie potężnego państwa. Przypomniał o tym Prymas Józef Glemp w cytowanej już wypowiedzi z maja 1992 roku: Poprzez to wydarzenie, mówił Prymas, „utwierdzamy powszechne przekonanie wierzących o jego wstawiennictwie przed Bogiem za stolicę Polski Warszawę, za skupioną przy niej prowincję kościelną i za całą Polskę”. Zaznaczył, że cudownie zachowane ciało, „jednoczyło rzesze wyznawców innych Kościołów i wyznań”, dlatego Święty Andrzej jest Apostołem odrodzenia Ojczyzny.

 

Należy dodać, że św. Andrzej Bobola został ustanowiony patronem Polski przez Watykańską Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, na prośbę Prymasa Polski kard. Józefa Glempa, w dniu 13 marca 2002 roku. W ten sposób zrealizowała się zapowiedź[26] oraz spełniło się ogólne przekonanie o szczególnej obecności, orędownictwie i patronowaniu św. Andrzeja Boboli narodowi polskiemu. Był już o tym przekonany Prymas Polski kard. August Hlond, który w odręcznie dokonanym wpisie stwierdził: „Święty Andrzej Bobola, nowy Patron Polski, powiedzie swój naród drogami prawdy Chrystusowej do szczęścia i wielkości”[27].

 

Współczesnemu młodemu pokoleniu należy przypominać doniosłe wydarzenia dotyczące dalszej i bliższej historii naszego kraju. Nie wolno zapomnieć o podejmowanych wysiłkach i ofiarach poniesionych na rzecz odzyskania wolności i niezależności państwowej, wśród nich entuzjastycznego zrywu solidarnościowego. Należy wskazywać i utrwalać wzniosłe i trwałe wartości, aby nie uległy deprecjacji, a w konsekwencji nie doszło do degradacji człowieczeństwa. W związku z tym, kiedy po latach, znów wiele zawirowań i niepewności na świecie, kiedy coraz więcej ludzi młodych opuszcza kraj, Ojczyznę w poszukiwaniu pracy i lepszego zarobku, kiedy nadzieja przeplata się z wątpieniem, zniechęceniem, bezradnością, a patologie w wymiarze społecznym, demoralizacja, agresja i przemoc wciąż budzą niepokój i przerażenie, trzeba przywoływać również postać św. Andrzeja, aby był dla nas przykładem oraz uczył podejmowania decyzji i czynu godnego człowieka.

 

2.4. Wierność ideałom oraz obrona wiary i jedności

 

Andrzej Bobola do końca swojego życia dochował wierności głoszonym ideałom oraz wiarę w Jezusa Chrystusa. Do przelania krwi głosił zaczerpniętą z Ewangelii prawdę, że każda osoba jest dzieckiem Bożym, dlatego ma niezbywalne prawo do szacunku i wolności. „Bobola jest tą iskrą, tym wielkim duchem, który może przybliżyć wcielenie narodowego i chrześcijańskiego ideału”[28].

 

W cytowanej Encyklice Pius XII, przypominając okoliczności śmierci Andrzeja, która miała miejsce w święto Wniebowstąpienia, podkreślił, że jako bohater Chrystusowy, z niezłomnym męstwem i nieugiętą wiarą, przecierpiał ogromne męczarnie. Zapytany przez prześladowanych – kontynuował Papież –  czy jest łacińskim księdzem, odparł Andrzej: Jestem katolickim kapłanem[29]. Możemy być pewni, że do takiej zdecydowanej postawy Andrzej Bobola dorastał przez całe życie. Będąc w sytuacji granicznej, stojąc w obliczu śmierci, nie łatwo wyznać z niezachwianą odwagą wiarę w Chrystusa i Kościół, jeżeli wcześniej w codziennych okolicznościach życia nie okazuje się wewnętrznego przekonania i całkowitego oddania się Bogu.

 

Pius XII wspominał także, że Andrzej Bobola jako wychowawca młodzieży w Wilnie i innych miastach „oddawał się cały nauczaniu podstaw wiary, przy czym rozbudzał w młodych sercach kult Eucharystii i gorące nabożeństwo do Najświętszej Panny”[30]. W tym kontekście Papież zwracał się do wszystkich wiernych wskazując, że Boską Ewangelię, to jest naukę Chrystusową nie można uważać za coś wstecznego i pokonanego dzisiejszym postępem, ale należy uznać ją za coś żywego, jako pewną i prostą drogę do sprawiedliwości, prawdy i do wszelkiej cnoty oraz jako zabezpieczenie spokoju i wzajemnej zgody, dając prawom i instytucjom społecznym silną i nienaruszoną podporę. Dlatego w sytuacji dzisiejszego zagrożenia wiary trzeba wszelkimi siłami jej bronić, głosić i szerzyć[31].

 

Obecne pokolenie z całą pewnością od Andrzeja Boboli może uczyć się pogłębionej i bohaterskiej wiary. Powinno pogłębiać i żyć autentyczną i prawdziwą wiarą opartą na Słowie Bożym i nauczaniu Kościoła, a nie kierować się nowinkami chwytliwej reklamy i ulotnymi hasłami.

 

Raz jeszcze przywołajmy papieża Piusa XII. W encyklice „Invicti athletae Christi” (Niezwyciężony bohater /atleta/ Chrystusowy) skierowanej do wiernych Kościoła Powszechnego, w sposób szczególny zwracał się do Polaków, zachęcając do naśladowania apostolskiej gorliwości Andrzeja Boboli. Stwierdził, że „Święty dla rodaków jest ich ozdobą i chlubą... Idąc za jego świetlanym przykładem niech nadal bronią ojczystej wiary... niech usiłują obyczaje do norm chrześcijańskich dostosować... żeby Polska zawsze wierna była dalej <przedmurzem chrześcijaństwa>. Zdaje się bowiem wskazywać <historia, jako świadek czasów, światło prawdy i nauczycielka życia>, że Bóg tę właśnie rolę narodowi polskiemu przeznaczył”. Dlatego Papież apelował, aby Polacy w codziennym życiu podstępowali z odwagą chrześcijańską, która idzie w parze z roztropnością i mądrością oraz nadal zachowywali wiarę katolicką i jedność[32]. W związku z tym również dzisiaj św. Andrzej Bobola powinien być wzorem i przykładem dla współczesnego pokolenia. Zarówno w dochowaniu wiary, jak również w pielęgnowaniu i krzewieniu dobrych i szlachetnych obyczajów oraz jedności i zgody między ludźmi.

 

Wskazując na istotne i ważne wartości oraz ideały w życiu św. Andrzeja warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Św. Andrzej Bobola bezwątpienia wskazuje drogę ku jedności. Jest przykładem budowania jedności chrześcijan, ale także kształtowania i rozwijania jedności, pojednania, zgody, przebaczenia i porozumienia w gronie szerszej społeczności międzyludzkiej. Przypomniał o tym papież Jan Paweł II w wystosowanym telegramie do Przełożonego Generalnego zakonu jezuitów P.-H. Kolvenbacha w 1988 roku w pięćdziesiątą rocznicę kanonizacji Andrzeja Boboli. Papież podkreślił, że św. Andrzej „stał się wielkim orędownikiem i sługą pojednania chrześcijan”[33]. Wprawdzie męczeństwo Andrzeja zostało spowodowane brakiem jedności w Kościele, jednak dzieje kultu Świętego poświadczają, że do jego relikwii pielgrzymowali zarówno wierni katoliccy, jak również prawosławni. W ten sposób, za przykładem życia i pracy Andrzeja Boboli, starano się zachować bogactwo Kościoła Zachodu i Wschodu.

 

Jak wielu innych męczenników również św. Andrzej zginął „zmiażdżony przez nienawiść nacjonalistyczną, polityczną, kulturową, religijną. Kiedy więc dzisiaj te narody, które do niedawna jeszcze walczyły ze sobą, szukają dróg pojednania i budowania wspólnej Europy i wspólnego świata, my chrześcijanie, właśnie w imię świętych męczenników, powinniśmy jako pierwsi to dzieło podjąć i poprowadzić”[34].

 

 


 

[1] Niniejszy artykuł stanowi nieco zmieniony tekst wykładu wygłoszonego 15 maja 2006 r. w Łomży podczas sympozjum poświęconemu św. Andrzejowi Boboli.

 

[2] Papież Pius XII z okazji 300-setnej rocznicy męczeńskiej śmierci w Encyklice napisał, że Andrzej Bobola urodził się na ziemi Sandomierskiej. Por. Encyklika Ojca św. Piusa XII w trzechsetną rocznicę chwalebnego męczeństwa św. Andrzeja Boboli TJ, Kraków 1957, s. 4; także: Z. Kotkowski, Św. Andrzej Bobola męczennik – wielki Patron Polski, Nakładem Katolickiego Ośrodka Wydawniczego „Veritas” w Londyn (bez roku wyd.), s. 6. 

 

[3] Ks. M. Paciuszkiewicz SJ, Andrzej Bobola, Wyd. WAM, Kraków 2000, s. 14-15. Niektóre opracowania podają, że A. Bobola uczęszczał do szkoły średniej w Wilnie, por. np.: Ks. J. Poplatek SJ, Błogosławiony Andrzej Bobola Towarzystwa Jezusowego. Życie. Męczeństwo. Kult, Nakładem Wydawnictwa Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1936, s. 33; Z. Kotkowski, Św. Andrzej Bobola męczennik – wielki Patron Polski, dz. cyt., s. 7.

 

[4] Ks. J. Poplatek SJ, Błogosławiony Andrzej Bobola Towarzystwa Jezusowego, dz. cyt., s. 36 i n.; także: Tropem św. Andrzeja Boboli. Środowisko w jakim żył, ludzie, z którymi się spotykał, opr. F. Paluszkiewicz SJ, Warszawa 2000, s. 7 i n.

 

[5] Ks. J. Poplatek SJ, Błogosławiony Andrzej Bobola Towarzystwa Jezusowego, dz. cyt., s. 39.

 

[6] Ks. M. Paciuszkiewicz SJ, Andrzej Bobola, dz. cyt., s. 27.

 

[7] Ks. J. Poplatek SJ, Błogosławiony Andrzej Bobola Towarzystwa Jezusowego, dz. cyt., s. 75-76.

 

[8] Tamże, s. 82-83; por. także: Ks. M. Paciuszkiewicz SJ, Andrzej Bobola, dz. cyt., s. 45.

 

[9] W lipcu 1642 r. w Wilnie A. Bobola był na kongregacji profesów. Pod koniec 1642 albo na początku 1643 r. został przeniesiony do kolegium w Pińsku. W lipcu 1655 r. przebywał w Wilnie na kongregacji prowincjalskiej. W tym czasie po zdobyciu Wilna 8 sierpnia 1655 r. przez wojska moskiewskie pod wodzą cara Aleksego w mieście dokonywano rzezi i grabieży, a także przez osiemnaści dni miał miejsce pożar. Zob. Ks. M. Paciuszkiewicz SJ, Andrzej Bobola, dz. cyt., s. 29-30.

 

[10] Ks. J. Poplatek SJ, Błogosławiony Andrzej Bobola Towarzystwa Jezusowego, dz. cyt., s. 77-91.

 

[11] O. F. Paluszkiewicz SJ, Krótka historia o św. Andrzeju Boboli, Por. www.jezuici.pl/bobola (z dn. 27.04.2007).

 

[12] Por. M. Paciuszkiewicz SJ, Życiorys, w: Będę jej głównym patronem. O świętym Andrzeju Boboli, red. M. Paciuszkiewicz SJ, M. Topczewska-Metelska, W. Wasilewski, Wyd. WAM – Księża Jezuici, Kraków 1995, s. 22-24.

 

[13] Encyklika Ojca św. Piusa XII w trzechsetną rocznicę chwalebnego męczeństwa św. Andrzeja Boboli SJ, dz. cyt., s. 12.

 

[14] Ks. J. Poplatek SJ, Błogosławiony Andrzej Bobola Towarzystwa Jezusowego, dz. cyt., s. 89.

 

[15] Ks. S. Kuźnar SJ, Święty Andrzej Bobola. Męczennik i Patron Polski, Kraków 1938, s. 31.

 

[16] Ks. J. Urban SJ, Św. Andrzej Bobola Tow. Jez., Męczennik, Wydawnictwo Księży Jezuitów, Warszawa 1938, s. 17.

 

[17] Ks. K. Drzymała SJ, Święty Andrzej Bobola, Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1985, s. 24-25; T. Żychiewicz, Święty Andrzej Bobola, Kraków 1987, s. 26-27.

 

[18] Ks. M. Paciuszkiewicz SJ, Andrzej Bobola, dz. cyt., s. 40.

 

[19] Encyklika Ojca św. Piusa XII w trzechsetną rocznicę chwalebnego męczeństwa św. Andrzeja Boboli SJ, dz. cyt., s. 4.

 

[20] Ks. J. Rostworowski SJ, ks. W. Rejowicz SJ, Święty Andrzej Bobola Tow. Jez., Męczennik, Wyd. Księży Jezuitów, Warszawa 1938, s. 9.

 

[21] Ks. K. Drzymała SJ, Święty Andrzej Bobola, dz. cyt., s. 53.

 

[22] Tamże, s. 56-57.

 

[23] Następstwem samarytańskiej pomocy była w tym śmierć sześciu jezuitów. Zebrano jednak niemały plon duchowy: wysłuchano 8000 spowiedzi, a przykładem bohaterskiego poświęcenia nawrócono 26 innowierców. Por. O. F. Paluszkiewicz SJ, Krótka historia o św. Andrzeju Boboli, www.jezuici.pl/bobola.

 

[24] Encyklika Ojca św. Piusa XII w trzechsetną rocznicę chwalebnego męczeństwa św. Andrzeja Boboli SJ, dz. cyt., s. 4.

 

[25] Ks. J. Pawelski SJ, Bohater, Prorok i Patron Narodu, Warszawa 1938, s. 43-44.

 

[26] Według przekazu, w Wilnie w 1819 r., miało miejsce niezwykłe wydarzenie. O. Alojzy Korzeniewski, dominikanin, zobaczył postać Andrzeja Boboli. Na jego polecenie otworzył okno i zobaczył krajobraz ziemi pińskiej oraz toczącą się wojnę między narodami. Usłyszał także słowa wypowiedziane przez A. Bobolę: „Gdy wojna, której masz obraz przed sobą, zakończy się pokojem, Polska zostanie odbudowana i ja zostanę uznany jej głównym patronem”. Por. M. Paciuszkiewicz, Dzieje kultu i relikwii, w: Będę jej głównym patronem. O świętym Andrzeju Boboli, dz. cyt., s. 29.

 

[27] Z. Kotkowski, Św. Andrzej Bobola męczennik – wielki Patron Polski, dz. cyt., (strona przedtytułowa).

 

[28] Ks. J. Pawelski SJ, Bohater, Prorok i Patron Narodu, dz. cyt., s. 48-49.

 

[29] Encyklika Ojca św. Piusa XII w trzechsetną rocznicę chwalebnego męczeństwa św. Andrzeja Boboli SJ, dz. cyt., s. 6.

 

[30] Tamże, s. 5.

 

[31] Por. Tamże, s. 8.

 

[32] Por. Tamże, s. 9-10.

 

[33] Będę jej głównym patronem. O świętym Andrzeju Boboli Święty Andrzej Bobola, dz. cyt., s. 83; także: Jezuita, kapłan i męczennik 1591-1657. „Wielki orędownik” Warszawy i Polski, opr. ks. Z. Pałbicki SJ, Warszawa 1992, s. 7.

 

[34] J. Bolewski SJ, W. Oszajca SJ, Rok u boku św. Andrzeja Boboli. Nabożeństwa, Nowenna, Modlitwy, Wyd. WAM – Księża Jezuici, Kraków 1999, s. 150. 

Adres:

ul. Skarbowa 4

31-121 Kraków

 

Telefon:

(+48) 12 423-44-89
 

Copyright © 2013 by Janusz Mółka. Wszelkie prawa zastrzeżone.